Reality  
My arch-nemesis

Life, universe and everything

Z dedykacją

And now for sth (not so) completely different…

[Tak, Kot wie, że powinien zajmować się czymś ciut innym, ale już jest strasznie zmęczony, a pisanie notki, nawet najkrótszej jest znacznie przyjemniejsze nż przyswajanie wiedzy na temat e-learningu.

So…]

W ramach bycia Kotem konswekwentym i niełączenia życia prywatnego z pracą, Kot organizuje u siebie posiadówę pod hasłem „Jest środa – idealny dzień na degustację Cytrynówki”. W zasadzie miał tylko zaprosić dwoje znajomych z pracy, którym zaproszenie obiecywał od stuleci, ale nagle spontanicznie zaprosił jeszcze tego i tamtego, rozważa zaproszenie jeszcze dwóch osób, spodziewa się też dwojga byłych współpracowników; sobotę spędził u Łobuza*; co więcej temu ostatniemu całkiem poważnie zaproponował wprowadzenie się, jeśli faktycznie czarny scenariusz wypieprzania go z mieszkania wejdzie w życie….
Taaa…. Kocie – w tym życiu nie dostaniesz tytułu Miss Konsekwencji. W następnym też nie. Ani w żadnym z pozostałych sześciu.

Przemyślenia zrodzone w ślicznej kociej główce dnia 19.04.2011. Komentarzy (Możliwość komentowania Z dedykacją została wyłączona) Posted in Imprezy, życie kota Tagi: , , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.