Reality  
My arch-nemesis

Life, universe and everything

In And Out

In plus:

– Kot przerażony wizją powtórki z zeszłorocznych śmiertelnie nudnych wykładów(obecność obowiązkowa), na których jedyną konstruktywną czynnością, jaką Kot wykonywał było spanie, zanabył drogą kupna Netbooka z zamiarem produktywnego i twórczego wykorzystywania tych ok. 10 godzin tygodniowo*
– Kot dostał zaproszenie na przedpremierowy pokaz filmu „Julie i Julia”. Pokaz odbył się wczoraj i tym razem Kot nie uważa 2 godzin spędzonych w kinie za kompletnie zmarnowane. Aczkolwiek nie może też filmu jakoś szczególnie gorąco polecić.
– Właściciel kociego mieszkania nie ma nic przeciwko kotom w środku, pod warunkiem, że będą czyste i korzystać z kuwety. W związku z czym Kot coraz poważniej rozważa spełnienie swojego wieloletniego marzenia o przygarnięciu małej mruczącej kulki.
– Na zaliczenie kursu historii literatury brytyjskiej jednym z ważniejszych zadań będzie przeczytanie „A Study in Scarlet” i umiejętność konwersowanie o tymże.
– Na zaliczenie innego kursu głównym projektem będzie przeczytanie 1 książki z listy poleconych (na której znajduje się m.in. Nabokov i Le Guin) i spisywanie własnych refleksji w trakcie lektury. Stylem nieformalnym. Kot zaczyna poważnie zastanawiać się, czy edukuje się właśnie na uczelni wyższej czy w podstawówce (i tak, jest to zdecydowanie in plus, gdyż ponieważ albowiem, jak wszyscy wiedzą, Kot przepracowywać się nie lubi)
– Kocie pensje zaczęły osiągać wartość umożliwiającą spokojnie przeżycie miesiąca a nawet więcej
– Zdenerwowany Kot kupuje książki, pije kawę lub je czekoladę. Everybody knows that. Biorąc jednak pod uwagę, że Kot nawet w stanie perfekcyjnego spokoju wypija około 3-5 półlitrowych kaw, a czekolady stara się unikać w związku z nieśmiałym próbami zredukowania postwakacyjnego przybytku tłuszczu, ostatnio na odstresowanie pozostają Kotu jedynie książki. I w ten oto sposób stał się Kot w końcu (po miesiącu przymierzania się i niezdecydowania) posiadaczem „Kłamcy” Jakuba Ćwieka i w ten oto sposób Kot został pochłonięty bez reszty. I Kot się bardzo cieszy, gdyż po Polconie zapałał dziką a platoniczną miłością do Wielce Szanownego Autora i poczułby się bardzo rozczarowany, gdyby jego dzieło nie okazała się równie interesująca co Twórca. Teraz Kot z czystym sumieniem może powiedzieć „kochać, kochać, kochać”, zapiszczeć i nakrzyczeć na wszystkich tych, którzy jeszcze nie czytali, co by ruszyli swoje tyłki do najbliższej księgarni bądź biblioteki.
– Fixxer się zinżynierzył, w związku z czym zaczął posiadać czas wolny, w związku z czym zaczął z Kotem wieczorami przechodzić Baldur’s Gate na multiplayu
– Jakoś w piątek Kot się dowiedział, że tak bardzo upragniony przez Kota Rajd Jesienny PW odbędzie się 14-16.10 czyli w ten jedyny weekend w tym miesiącu, który Kot ma wolny
– W niedzielę przychodzą do Kota koleżanki z pracy z koleżanką Wyborową.
– W poniedziałek wybiera się Kot do kina na „Weronikę(…)”.

In minus:

– Poprzedni właściciel netbooka zadzwonił do Kota w piątek o 7:35 rano** i powiedział, że zaraz gna na pocztę go wysyłać. Przesyłką priorytetową zgodnie z kocim życzeniem. Netbook nie dotarł do chwili obecnej. Na wczorajszym fascynującym wykładzie z historii literatury brytyjskiej Kot zasypiał. Siedząc w drugim rzędzie.
– Kumpel, z którym Kot umówił się na „Julie i Julię”, Kota wystawił. Nie raczył nawet do Kota zadzwonić z, minimalnym chociaż, wyprzedzeniem, co by Kot mógł sobie inne towarzystwo zorganizować i pół wejściówki by się nie zmarnowało.
– Lektorat z francuskiego, na który Kot niestety musi uczęszczać odbywa się w nieprawdopodobnie małej sali, w której, po przybyciu wszystkich zapisanych, stężenie estrogenu wynosi więcej niż ustawa przewiduje, a Kot jest w stanie znieść. Ponadto Kot teoretyzuje, że podobnie jak na stanowisko Pani z Dziekanatu jest przeprowadzany casting w oparciu o bardzo szczegółowe kryteria, podobnie rzecz się ma ze stanowiskiem Madame Od Francuskiego. Anyway, Kot przypuszcza, że 3 godziny lektoratu francuskiego to będą najbardziej zmarnowane 3 godziny w tygodniu.
– Wczoraj okazało się, że z powodów bliżej Kotu nieznanych Rajd PW został przełożony na weekend kolejny i Kot nie ma szans jechać. W związku z czym Kot zmienił się w obraz nędzy i rozpaczy.
– Z racji kociego lenistwa upadł plan urządzenia imprezy urodzinowej***
– Zaczął się październik ergo zaczęły się zajęcia i zapieprz ergo kocie życie socjalne zapewne znowu praktycznie przestanie istnieć
– Gdyby Kotu się tak chciało jak się nie chce…

* nie oszukujmy się – przez twórczo i kreatywnie należy tu rozumieć głównie grę w „HoM&M IV”
** Osobnik ów nie zginął śmiercią marną a bolesną w trybie natychmiastowym tylko i wyłącznie dlatego, że Kot i tak był już na nogach z powodu praktyk. Niemniej, jakim to trzeba być osłem, żeby przyzwoitym**** ludziom***** głowę w środku nocy zawracać?!
*** Co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś odczuwa nieprzepartą potrzebę uściskania Kota, kocie drzwi sobotniego wieczoru od ok. godziny 20:30 stoją otworem i Kot bardzo chętnie da się wyściskać.
**** ?????
***** ?!?!?!?!

Przemyślenia zrodzone w ślicznej kociej główce dnia 06.10.2009. Komentarzy (Możliwość komentowania In And Out została wyłączona) Posted in życie kota Tagi: ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.