Reality  
My arch-nemesis

Life, universe and everything

Człowiek-remont.

Zagruntowaliśmy ściany. Zagruntowaliśmy sufit, po uprzednim zeskrobaniu z niego kilku warstw farby. Pomalowaliśmy ściany. Położyliśmy panele w kuchni i przedpokoju.
Sprzątaliśmy, czyściliśmy, szorowaliśmy.
Przewieźliśmy mój ogromny regał i go złożyliśmy.
Przenieśliśmy internet.
Przewieźliśmy metrem kanapę. Y nam przewiózł meble i część kotów.
Od dobrego tygodnia mieszkamy na nowym

I jeszcze tyle zostało do sprzątnięcia, do doczyszczenia. Jeszcze maluję kuchnię. O łazience, na którą w tym miesiącu nie starczy nam budżetu staram się nie myśleć.

Ale i tak jest pięknie. Jest ciepło. Mamy szczelne okna i nie mamy robali.
Jutro pakuje resztę dobytku z Pragi, pojutrze wszystko przewozimy. Jeszcze tylko tam ogarnąć i farewell.
Żegnamy się bez żalu.

Przemyślenia zrodzone w ślicznej kociej główce dnia 19.09.2013. Komentarzy (0) Posted in życie kota Tagi: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *