Reality  
My arch-nemesis

Life, universe and everything

2013

58 książek przeczytanych
75 filmów obejrzanych (uściśliwszy 75 i pół, bo pod koniec listopada obejrzeliśmy pół drugich X-menów)
652 obejrzanych odcinków seriali

Zaliczyłam trzy koncerty: Bad Religion, Amandę Palmer i Nouvelle Vague. Wszystkie z promek!

Niestety, koszmarnie mało podróżowałam. Zaliczyliśmy (spektakularnym #nieprzerwanepasmosukcesow) kawałek Woodstocku, dwa ostatnie dni Wakacyjnego Wyjazdu Planszówkowego w Przedborzu. Kawałek świąt spędziliśmy w Wyszkowie i na okres między świętami a Sylwestrem znowu pojechaliśmy do Przedborza, gdzie miałam relaksować się po męczącym pracowo grudniu, ale nie wyszło. Nie udało się też pojechać w Bieszczady, a jedyny konwent, na którym byliśmy, odbywał się w Warszawie – w przyszłym roku trzeba będzie się poprawić.

Z końcem lata umarł blipuś, opuściliśmy #praskieklimaty i przenieśliśmy się na piękny, pieprzony i zielony Żoliborz, który kochamy niesamowicie.

Zaspokoiłam dwa swoje wielkie pragnienia: kupiłam Kindelka oraz (tatararattatata) upragnioną od lat zmywarkę (FANFARY I DZIKIE OKLASKI).

Pod koniec roku nasza geek-familia poszerzyła się o PS3 i Nintendo DS.

Udało nam się za to nie adoptować żadnych nowych kotów (pomimo intensywnej kampanii propagandowej Y).

Nie był to rok niesamowity, ale zdecydowanie udany wykazujący tendencję zwyżkową, która, mam nadzieję, będzie się teraz utrzymać.

What comes next?

2014, WOW, tyle planów no, ogromne takie, WOW.
(ale przecież jak się nimi podzielę, to zapeszę, right? czekajcie więc niecierpliwie na informacje bieżące)

Przemyślenia zrodzone w ślicznej kociej główce dnia 01.01.2014. Komentarzy (Możliwość komentowania 2013 została wyłączona) Posted in życie kota Tagi: , , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.