Reality  
My arch-nemesis

Life, universe and everything

Fetyszystka

O tym, że Kot jest fetyszystą wiadomo nie od dziś. Kręcą go długie włosy, okulary, ładne dłonie, ładne plecy, muzycy (tak, to już chyba też podpada pod fetysze), no – lista jest jeszcze długa. Natomiast największy koci fetysz nie ma absolutnie nic wspólnego z wyglądem. Kota albowiem niesamowicie podniecają… słowa. Czasem czytając, tudzież słuchając czegoś, Kot potrafi zmitrężyć kilkanaście, ba! czasem i kilkadziesiąt minut na kontemplację jednego słowa, czasem całego zdania a czasem wyrażenia. Człowiek, który umie się ładnie wyrażać i prowadzić inteligentną, niebalną konwerację na każdy temat począwszy od porannej kanapki, na sensie życie, wszechświata i wszystkiego kończąc, w trybie natychmiastowym uzyska kocią przychylność, uwagę i wzbudzi w Kotu zachwyt. A jeśli jeszcze będzie poświęcał swój czas, żeby toczyć niebalne dysputy z Kotem… resztę dopowiedzcie sobie sami,

PS. Refleksja sponsorowana przez wieczór z OP, Łobuzem i cytrynówką.

Przemyślenia zrodzone w ślicznej kociej główce dnia 15.04.2011. Komentarzy (Możliwość komentowania Fetyszystka została wyłączona) Posted in życie kota Tagi: , , ,